Drukuj

Zawód czy powołanie – jakie podejście chroni przed stresem

Na to pytanie można odpowiedzieć wprost – przed stresem w pracy praktycznie nic nas
nie uchroni. Stres jest nieodłącznym elementem wykonywania pracy zawodowej, tak jak praca jest ważnym elementem życia większości ludzi. Stres potrafi nas pozytywnie mobilizować do włożenia większego wysiłku w wykonywanie swoich obowiązków. Czasami jednak potrafi zakłócić nasze funkcjonowanie w pracy. Od czego to zależy? Odpowiedź będzie truizmem – oczywiście od wielu czynników. Czy można szukać wpływu np. poczucia powołania do określonego zawodu na efektywność radzenia sobie ze stresem? Przyjrzyjmy się. Właściwie każdy zna określenie „lekarz z powołania” lub „nauczyciel z powołania”. Co to oznacza? Gdyby zebrać opisy kryjące się pod tymi określeniami uzyskalibyśmy obraz osoby w pełni kompetentnej, pracującej z najwyższym zaangażowaniem, poświęcającej nawet swój wolny czas dla chorych. Widzimy lekarkę pracującą w którymś z krajów tzw. rozwijających się, znoszącą niewygody i braki, na granicy swoich sił, starającą się za wszelką cenę pomóc każdemu, kto tego potrzebuje i lekarza poświęcającego pacjentowi tyle czasu i swojej uwagi, ile on rzeczywiście potrzebuje i patrzącego na swojego pacjenta całościowo, a nie jak na kolejny przypadek. Podobnie nauczyciel: poświęcający na pracę z młodzieżą czas prywatny, wykraczający poza wymagane minimum, będący dla dzieci czy młodzieży kimś więcej niż nauczycielem, ale wręcz mistrzem. Można powiedzieć, że ktoś urodził się np.lekarzem, policjantem, pielęgniarką czy nauczycielem i do końca swego życia nie przestanie nim być.

Z drugiej strony wielu z nas odnajdzie się w prostym sformułowaniu „jestem strażakiem/pielęgniarką/policjantem/nauczycielem/lekarzem - to jest mój zawód”. Ono również oznacza to, że wykonujemy swoje obowiązki z zaangażowaniem, w pełni profesjonalnie. Prawdopodobnie jednak staramy się nie pracować ponad siły lub wyznaczamy wyraźne granice między nakładami energii, jakie poświęcamy pracy i życiu prywatnemu. Czy mając takie podejście do wykonywania zawodu będziemy w mniejszym, czy większym stopniu narażeni na stres w pracy?

Tę subtelną różnicę między powyższymi dwoma podejściami do wykonywania zawodu można odnaleźć w częściowo odmiennych źródłach motywacji do pracy, w stopniu identyfikowania się z rolą zawodową, w poziomie empatii poszczególnych ludzi, wreszcie w odmiennych źródłach satysfakcji z pracy. Każdy z tych czynników ma wpływ na to, co będzie dla nas źródłem stresu i jak będziemy sobie z nim radzić.

Osoby pracujące w „trybie zawód” prawdopodobnie bardziej motywuje do pracy to,że praca jest dla nich źródłem środków do realizacji potrzeb pozazawodowych. Pasuje do nich stwierdzenie „pracują, żeby żyć, a nie żyją żeby pracować”. Osoby te mniej skłonne będą do nadmiernego przeżywania pojawiających się trudności czy niepowodzeń zawodowych – o ile te nie mają bezpośredniego przełożenia na ich życie prywatne. Prawdopodobnie łatwiej jest im oddzielać swoje emocje od emocji osób, którymi zajmują się zawodowo. Osoby takie prawdopodobnie w mniejszym stopniu niż osoby pracujące „z powołania” identyfikują się ze swoją rolą zawodową. A satysfakcję w pracy będzie dawało im poczucie dobrze wykonanej pracy połączone z godziwą zapłatą za pracę. Gdy w pracy pojawią się trudności, nieprawidłowości lub inne czynniki, ocenione przez nich jako stresujące, ludzie pracujący w „trybie zawód” nie będą skłonni do ciągłego przesuwania granicy warunków, w których godzą się pracować. W sytuacji, gdy czynniki stresujące w pracy zaczną przeważać nad korzyściami, osobom tym łatwiej będzie zrezygnować z aktualnie wykonywanego zawodu lub z miejsca pracy. Przy czym decyzje o samej zmianie będą obarczone raczej mniejszymi kosztami niż u pracowników „z powołania”.

Natomiast osoby wykonujące zawód „z powołania” silnie identyfikują się ze swoją rolą zawodową. Wykonywany zawód stanowi dla nich bardzo ważny element tożsamości. Właściwie osoby pracujące „z powołania” żyją swoją praca nie odczuwając nią znużenia. Źródłami stresu będą dla nich czynniki utrudniające lub uniemożliwiające wykonywanie swojej pracy w taki sposób, jaki według nich umożliwia spełnienie swojej „misji”. Można założyć, że na przykład stresory fizyczne lub organizacyjne obecne w pracy, np. złe warunki lokalowe, techniczne, brak lub słaby sprzęt, gorsze finansowanie, owszem, będą im dokuczały, ale satysfakcja z możliwości wykonywania swego zawodu będzie równoważyć te niedogodności. Trudniejsza do zniesienia będzie dla nich sytuacja, w której przy maksymalnym wysiłku ze swojej strony, nie będą w stanie np. komuś pomóc, kogoś uratować. Czasami zdarza się, że stres, jaki człowiek odczuwa w związku z pracą zawodową jest na tyle silny, że potrzebna jest nie tylko pomoc specjalisty, ale i zmiana pracy. Dla zawodowców „z powołania” sama perspektywa zmiany pracy jest silnie stresująca, bo wiąże się z poczuciem utraty czegoś ważnego w życiu.

Niezależnie od tego czy jesteśmy po prostu „zawodowcami”, czy też wykonujemy zawód z „powołania”, stres w pracy nam towarzyszy. Dobrze, żeby każdy, mając świadomość jakie miejsce zajmuje praca jego życiu, potrafił odpowiednio zarządzać stresem towarzyszącym wykonywanemu zawodowi.

Autor: Kamila Bogulas -psycholog

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na ich korzystanie.