Drukuj

Stres pourazowy – powrót do codzienności

Od kilkunastu lat współpracuję ze służbami specjalnymi Policji i Wojska. Moimi klientami często są przedstawiciele służb mundurowych, którzy brali udział w zdarzeniach zagrażających ich zdrowiu i życiu. Konsekwencją tego jest przeżywanie zespołu stresu pourazowego. Jedną z osób, z którymi miałam styczność w takich okolicznościach, był żołnierz odbywający służbę w czasie misji pokojowej w Afganistanie. Do zadań żołnierzy należało między innymi układanie zwłok ludności cywilnej, w tym dzieci. Niektóre ciała były rozczłonkowane… Mój klient miał w tym czasie małą córeczkę. Jadąc w patrolu z kolegami, przeżył zasadzkę – wjechali na minę, cudem uniknęli śmierci. Minęło kilka lat, a on nadal budzi się w nocy zlany potem. Ma za sobą kilka nieudanych związków. Po powrocie z misji rozwiódł się z żoną, potem w relacjach z kobietami stawał się porywczy, odczuwał złość, miał trudności z wypracowywaniem kompromisów. Z rodziną zerwał kontakty. Spędzał czas sam. Kiedyś uciekał w alkohol, teraz nadmiernie pracuje. Przed misją taki nie był – cieszył się życiem, unikał konfliktów.

Zespół stresu pourazowego (PTSD), zwany popularnie traumą, dotyka zwykle uczestników lub świadków zagrażających życiu zdarzeń. Podstawowe kryteria diagnostyczne i objawy zespołu stresu pourazowego to (za: DSM 5):

• bycie uczestnikiem lub świadkiem traumatycznego zdarzenia, np.: wypadku komunikacyjnego, katastrofy naturalnej, bycie świadkiem nagłej śmierci kogoś bliskiego, ofiarą napaści, gwałtu, przemocy fizycznej, otrzymanie diagnozy choroby zagrażającej życiu naszemu lub osoby bliskiej;

• powracające wspomnienia o traumatycznym zdarzeniu i trudność z uwolnieniem się od nich;

• koszmary senne lub nieprzyjemne sny związane z traumatycznym wydarzeniem;

• przebłyski flashback – spontaniczne, krótkotrwałe przypominanie sobie przykrych doznań, podczas których osoba czuje się i/lub zachowuje się tak, jakby zdarzenie miało miejsce tu i teraz;

• bardzo silny lęk w sytuacjach przypominających traumę oraz w odpowiedzi na dźwięki, światło, a także obrazy związane z traumą;

• silna reakcja fizjologiczna w sytuacjach przypominających traumę oraz w odpowiedzi na dźwięki, światło, obrazy związane z traumą, wzmożona potliwość, drżenie rąk;

• unikanie lub próby unikania miejsc, przedmiotów i wszystkich rzeczy, które w jakiś sposób przypominają wydarzenie traumatyczne;

• unikanie rozmów o nieprzyjemnym zdarzeniu, spotkań z innymi w obawie, że mogą zapytać o to wydarzenie;

• większa niż zazwyczaj wybuchowość lub drażliwość;

• obniżony nastrój;

• rezygnacja z hobby i zająć, które dotychczas były atrakcyjne;

• problemy z koncentracją oraz z podejmowaniem decyzji;

• dręczące poczucie winy;

• wycofywanie się z życia, bo otaczający świat wydaje się niebezpieczny;

• derealizacja, wrażenie nierealności otaczającego świata, wrażenie bycia oddalonym od rzeczywistości;

• depersonalizacja, poczucie bycia we śnie, wrażenie oddalenia lub nierealności własnego ciała albo bycia poza ciałem.

UWAGA! Nie wszystkie te objawy muszą wystąpić jednocześnie. Już kilka z nich może świadczyć o tym, że zmagasz się ze stresem posttraumatycznym. Możemy mówić o PTSD, gdy objawy utrzymują się dłużej niż miesiąc. Obecnie istnieje kilka skutecznych metod terapeutycznych, dzięki którym można zmniejszyć objawy zaburzeń rozwijających się po traumie.

Często stosowaną formą pomocy jest terapia poznawczo-behawioralna która jest nastawiona na zmianę myślenia powodującego problemy (czyli modyfikację sfery poznawczej) oraz zachowań podtrzymujących objawy (sfera behawioralna). Jedną z odmian terapii poznawczo-behawioralnej jest tzw. metoda przedłużonej ekspozycji. Obejmuje ona edukację pacjenta na temat typowych reakcji na traumatyczne wydarzenie, trening oddechowy, wielokrotną ekspozycję in vivo na sytuacje bądź bodźce, których unika on ze względu na posttraumatyczny stres i lęk. Metoda przedłużonej ekspozycji bazuje na mechanizmie habituacji (przyzwyczajenia się), czyli stopniowym zaniku reakcji naszego organizmu na bodziec o działaniu długotrwałym lub często powtarzający się, który nie niesie ze sobą istotnych zmian. To właśnie dzięki zjawisku habituacji nie słyszymy pracy lodówki lub tykania zegara we własnym domu. Przeciwwskazaniem do tego typu terapii jest nadużywanie alkoholu, narkotyków, samouszkodzenia, tendencje samobójcze.

Inną metodą leczenia stresu pourazowego jest EMDR. Nazwa jest skrótem od angielskiego określenia Eye Movement Desensitization and Reprocessing, co można przetłumaczyć jako „terapia odwrażliwiania za pomocą ruchu gałek ocznych”. Łączy ona w sobie elementy wielu podejść psychoterapeutycznych oraz ma podłoże neurofizjologiczne. Dzięki szybkim i powtarzającym się ruchom gałek ocznych dochodzi do zmniejszenia poziomu lęku odczuwanego przez osoby po traumie. Wyjaśnia się to jako efekt bilateralnej stymulacji mózgu, czyli stymulacji obu jego półkul jednocześnie. Aby zredukować symptomy PTSD, stosuje się również farmakoterapię, a zwłaszcza leki z grupy SSRI, czyli selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny. Są to preparaty zalecane głównie w terapii depresji (stąd ich pospolita nazwa „antydepresanty”), ale przynoszą także zadowalające efekty w leczeniu PTSD. Modyfikują biologiczne mechanizmy, którym przypisuje się powstanie objawów tego zaburzenia. Terapię lekami zaleca się w przypadku, jeśli ktoś nie może poddać się psychoterapii.

Nieskuteczne, a wręcz bardzo szkodliwe, jest używanie alkoholu lub narkotyków w celu zredukowania stresu pourazowego. Wyzwalają one pojawianie się flashbacków, wzmacniają niepokój, ograniczają zdolność do poznawczego radzenia sobie ze stresem. Strach, niepokój, wzmożone reakcje fizjologiczne, zaburzenia rytmu snu, nieprzyjemne myśli, przygnębienie, trudności z uwagą i koncentracją, wracanie pamięcią do przykrego zdarzenia to „naturalne reakcje na nienaturalne wydarzenie”. W takich chwilach ważne, aby osoba nie została sama, by była przy niej rodzina, przyjaciele, z którymi będzie mogła dzielić się swoim lękiem, od których otrzyma wsparcie. Jeżeli jednak objawy nie ulegają zmianie, nie obserwuje się stopniowej poprawy po miesiącu od sytuacji trudnej, tzn. wydarzenia powodującego stres, należy rozważyć skorzystanie ze specjalistycznej pomocy, czyli psychologa, psychiatry, aby sytuacja, która minęła, nie determinowała naszego dalszego życia.

Autorka: Małgorzata Kujawa

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na ich korzystanie.