Drukuj

Mała czarna, papieros wypalony w trakcie przerwy, drink wieczorem wypity w celu rozluźnienia….

Czym są używki i czy przynoszą nam pożądane ukojenie, relaks, w razie potrzeby mobilizują nas do działania, jak często możemy korzystać z ich „dobrodziejstw”?

Używki to produkty spożywcze nie mające właściwości odżywczych, zawierające substancje, które działają pobudzająco na układ nerwowy. Najczęściej używane używki to: kawa, herbata, tytoń, napoje alkoholowe, narkotyki, napoje energetyzujące. Przyjmowane
w celach rekreacyjnych, z chęci wykorzystania ich działania pobudzającego, niestety,
w większości z powodu uzależnienia.

Najbardziej dostępne i najczęściej używane są: kofeina, alkohol i tytoń.

Najstarszą używką świata jest alkohol. Pierwsze przekazy o warzeniu i spożywaniu piwa pochodzą z ok. 4000 r. p.n.e. z terenów Mezopotamii. Z kolei pierwsze wzmianki
o problemach alkoholowych ze starożytnego Egiptu, gdzie ograniczano zakazami picie
w świątyniach, aby zapobiec kradzieżom, nietrzeźwości i gwałtom. Ok. 2 tys. lat temu wprowadzono zakaz picia alkoholu w armii faraonów, władcy mieli przegrać kilka bitew
z powodu rozwiązłości alkoholowej żołnierzy.

Już niewielka ilość wypitego alkoholu wpływa często na zachowanie człowieka. Alkohol działa szkodliwie na układ nerwowy. Praktycznie każda jego dawka powoduje obniżenie sprawności funkcjonowania układu nerwowego. Przeprowadzono na ten temat wiele doświadczeń, których wyniki świadczą, że wraz z ilością wypitych kieliszków zmniejsza się zdolność osądu, zanika krytycyzm, zanika precyzyjne myślenia. Nawet niewielkie dawki alkoholu, które nie wywołują widocznych zmian w zachowaniu się człowieka, powodują zaburzenia reakcji wzrokowej, słuchowej, pogarszają też precyzję ruchów. Błędna jest więc ocena, że alkohol działa na układ nerwowy pobudzająco, wprost przeciwnie - działa hamująco, zaburzając jego sprawność.

Mimo powszechnego przekonania o dobroczynnym wpływie niewielkich dawek alkoholu na zdrowie, nie ma rzetelnych dowodów potwierdzających tę tezę. Natomiast straty zdrowotne związane z używaniem alkoholu dotyczą praktycznie każdego narządu ludzkiego organizmu. Co zatem zamiast lampki wina wieczorem? Relaksująca kąpiel, muzyka, która Cię odpręża, dobry film a może wieczorny spacer.

Miejscem „narodzin” tytoniu była Ameryka Południowa. Jako pierwsi, poznali
go Indianie. Uprawiali i palili tytoń głównie w celach leczniczych, a fajka pokoju wymieniana między plemionami była traktowana jako symbol.

W 1598r. ukazał się pierwszy traktat o szkodliwości tytoniu, napisany przez angielskich lekarzy. W 1606r. król angielski Jakub Pierwszy również wydał traktat mówiący
o szkodliwym wpływie owej rośliny. Car Michaił Fiodorowicz Romanow w 1634r. wydał rozporządzenie zakazujące palenia tytoniu. Przyłapanym na tym po raz pierwszy groziła kara chłosty na gołe pięty, po raz drugi obcięcie nosa, po raz trzeci kara śmierci. Papież Innocenty Dziesiąty w 1650r. nałożył ekskomunikę na wiernych palących tytoń.

Na popularność palenia miały wpływ dwie wojny światowe. Uznano wówczas,
że tytoń należy się żołnierzom tak samo jak racje żywnościowe. Uważano, że tytoń przełamuje lęk, łagodzi stres, neutralizuje głód i buduje poczucie wspólnoty.

Dziś, pomimo powszechności wiedzy na temat szkodliwości palenia, młodzi ludzie uzależniają się od nikotyny, a rzesza coraz bardziej świadomych palaczy próbuje zerwać
z nałogiem.

Nikotyna pobudza, a nie uspokaja. Łagodzić stres może tylko u nałogowego palacza, bo kolejny papieros zaspokaja głód nikotynowy, który pojawia się, gdy spada stężenie nikotyny we krwi. Tę sytuację można porównać do niektórych nerwic,
kiedy to osoba cierpiąca na nią musi w stresie wykonać określone ruchy, np. kręcić młynka palcami, aby opanować zdenerwowanie. Wypalanie nawet tylko jednego papierosa dziennie może mieć bardzo przykre konsekwencje zdrowotne. Dotyczy to zwłaszcza osób, które mają genetyczne skłonności do zachorowania na raka płuca. Najlepszym przykładem może tu być bierne palenie – ludzie, którzy sami nigdy nie palili, ale przebywali w towarzystwie palaczy, też chorują na raka płuca. Wdychanie dymu tytoniowego jest szczególnie groźne dla dzieci.

Rzucanie palenia jest niezwykle trudne, głównie dlatego, że palacze uzależniają
się od nikotyny nie tylko biologicznie, ale też psychicznie. Rzucenie palenia zawsze wywołuje skutki uboczne, czyli objawy odstawienia. Dzieje się tak, ponieważ nikotyna ma działanie silnie uzależniające. Trzeba przygotować się na to, że receptory w mózgu będą domagać się kolejnej dawki nikotyny, a osoba rzucająca palenie będzie walczyć z uporczywą chęcią sięgnięcia po kolejnego papierosa. Dokuczać mogą również inne konsekwencje zaprzestania palenia: niepokój, napięcie, rozdrażnienie, irytacja, problemy ze snem czy nadmierny apetyt. Decydując się na rzucenie palenia miej przy sobie coś, co zajmie Twoje dłonie,
np. piłeczkę antystresową, gumkę do włosów, długopis czy breloczek. Noś ze sobą małe smakołyki zastępujące wkładanie papierosa do ust – pestki słonecznika, dyni.
A jeśli papieros był sposobem na zabicie nudy? Znajdź sobie lepsze zajęcie,
np. sprzątanie, telefonowanie do dawno niewidzianych znajomych, zabawa z psem, wyjście na rower, przeczytanie książki itd.

Kofeina, najczęściej przyjmowana w postaci kawy.

Według prastarej legendy, na wzgórzach Etiopii pasło się stado kóz.
Opiekujący się nimi pasterz Kaldi zaobserwował, że jedna z nich jest wyjątkowo żywiołowa
i pobudzona. Okazało się, że zjadła czerwone owoce, które rosły na pobliskim krzewie.
Był to krzak kawowca. Zaciekawiony pasterz postanowił zebrać i zaparzyć z nich gorący napój. Po jego wypiciu otrzymał zastrzyk energii, postanowił spopularyzować napój wśród pobratymców.

Już od szesnastego wieku, gdy sprowadzono kawę do Europy budziła ona wiele kontrowersji. Z jednej strony chwalona za swoje działanie pobudzające, z drugiej oskarżano ją o wywoływanie wiele różnych schorzeń: m.in. problemy żołądkowe, zawały serca, raka, osteoporozę.

Częste picie kawy w ciągu dnia dostarcza organizmowi duże ilości kofeiny,
co wywołuje zwiększoną siłę skurczową mięśnia sercowego i wentylację płuc. Powoduje gonitwę myśli i ogólne rozbicie myślowe. Nadmiar kofeiny osłabia koncentrację i powoduje trudności z zaśnięciem, bezsenność, drażliwość, niepokój, a nawet lęk czy drżenie mięśniowe. W skrajnych wypadkach może dochodzić do drgawek klonicznych. Możliwe jest również zatrucie organizmu kofeiną. Taki stan powoduje gonitwę myśli, rozkojarzenie, zaburzenia rytmu serca, częstomocz, pocenie się, uderzenia gorąca, dreszcze, szum
w uszach, zawroty głowy, krótkotrwałe zaciemnienia, błyski w widzeniu, skurcze jelit
i brzucha.

Według Instytutu Żywności i Żywienia (Rocznik Państwowego Zakładu Higieny 2012,63,nr2, 141-147. „Kofeina – powszechny składnik diety i jej wpływ na zdrowie”). za niskie spożycie kawy przyjmuje się 1-2 filiżanki na dzień, za umiarkowane 3-4 filiżanki na dzień, a za wysokie 5 i więcej. Niskie i umiarkowane spożycie uważa się za bezpieczne dla zdrowia. Spożywamy kawę dlatego, że wpływa stymulująco na układ nerwowy, m.in. na procesy snu i czuwania. Kofeina w niewielkich dawkach poprawia koncentracje, zmniejsza uczucie senności. Kofeinę możemy zastąpić herbatą jerba- mate. Działa tak jak kawa, utrzymując poziom energii na wysokim poziomie przez dłuższy czas, ale nie szkodzi zdrowiu. Wręcz odwrotnie, zawiera mnóstwo ważnych dla naszej kondycji substancji, takich jak witaminy czy minerały. Przede wszystkim podnosi odporność organizmu, stymuluje zdolności psychiczne i fizyczne człowieka, zbawiennie wpływając na jego koncentrację i nerwy. Niweluje zmęczenie
i rozluźnia mięśnie. Pobudza, ale nie rozdrażnia, nie powoduje także bezsenności. Zwiększa dostawy tlenu do serca, szczególnie w sytuacjach stresowych, czy podczas wysiłku fizycznego. Łagodząco i regulująco działa na układ trawienny. Powoduje wzrost spalania kalorii, a nawet ma zdolności do odbudowy zniszczonej tkanki żołądka.

Jak wynika z definicji, używki nie mają właściwości odżywczych. Nie wpływają również na zachowanie zdrowia psychicznego, a często prowadzą do problemów natury psychicznej, jak i fizycznej. Mają silne właściwości uzależniające.

Autor: Małgorzata Kujawa -psycholog

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na ich korzystanie.