Drukuj

Jakie sygnały u naszych bliskich powinny nas niepokoić?

Jak odróżnić depresję od długotrwałego stresu lub przemęczenia?

„Depresja" to pojemne słowo. W potocznym rozumieniu ma wiele stanów i odmian, takich jak: dołek, deprecha, emocjonalny zjazd, smutek, przygnębienie, zniechęcenie. Ktoś mówiący o sobie: „Chyba mam depresję / jestem w depresji", nie zawsze faktycznie myśli o tej chorobie. Czasem nazywa tak ogólne zmęczenie, brak motywacji czy tzw. spadek formy.

Kiedy więc rzeczywiście możemy stwierdzić depresję? Na co powinniśmy zwrócić uwagę, jeśli nie jesteśmy lekarzami? Jak odróżnić depresję od przemęczenia czy długotrwałego stresu?

1)Wizja przyszłości

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na wizję przyszłości danej osoby. Ktoś pogrążony w depresji zazwyczaj widzi przyszłość w mrocznych kolorach, nie spodziewa się zmiany na lepsze. Może też w ogóle nie myśleć o następnych dniach, gdyż czuje, że samo myślenie o tym go przerasta. Ma przeświadczenie, że przyszłość nie zależy od niego albo że wysiłek, który powinien włożyć w zmianę, w tym momencie jest poza jego zasięgiem.

Osoby po prostu przemęczone i zestresowane zazwyczaj potrafią określić, co powinno się zmienić w nich samych i w ich otoczeniu, by poczuły się lepiej. Mają większe poczucie sprawstwa, czyli świadomość kształtowania swojej przyszłości.

2)Występowanie myśli samobójczych

Należy zwrócić szczególną uwagę na skrajnie pesymistyczne wypowiedzi wyrażające brak chęci dalszego życia. Jeżeli ktoś mówi: „To nie ma sensu"; „Nie mam siły tak dłużej żyć"; „Czasami myślę, że gdybym zginął w wypadku samochodowym, to nic takiego by się nie stało", nie możemy tego bagatelizować. Nie pocieszajmy wtedy, mówiąc: „Wcale nie jest tak źle", i nie bagatelizujmy, pytając: „Co ty za głupoty wygadujesz?". Zadajmy pytanie wprost, powiedzmy o tym, jak odebraliśmy takie zdania: „Przestraszyłeś mnie, bo te słowa brzmią tak, jakbyś nie widział dla siebie żadnej szansy, by poczuć się lepiej" lub „To brzmi tak, jakbyś nie chciał żyć – czy tak jest?". Jeżeli wypowiedzi wyrażają myśli samobójcze, powinniśmy jak najszybciej skontaktować chorego z lekarzem psychiatrą i otoczyć go opieką, szczególnie do momentu, w którym zauważymy terapeutyczne oddziaływanie leków.

Osoby w stresie lub cierpiące na chroniczne zmęczenie czasami wypowiadają również słowa typu: „Jeśli to ma tak dalej wyglądać, to ja się wypisuję z tego świata". Kiedy jednak zapytamy je, czy to zdanie zawiera w sobie realną groźbę popełnienia samobójstwa, zazwyczaj się reflektują: „No co ty, tak tylko gadam". Jeżeli słyszymy skrajnie pesymistyczne wypowiedzi, zawsze dopytajmy się o to, jak je rozumieć i jakiej formy pomocy ktoś od nas oczekuje.

3)Stałość lub różnorodność przeżyć i emocji

Każdego dnia życie dostarcza nam różnorodnych emocji. Przechodzimy z jednych odczuć w drugie, reagujemy różnie, nasze reakcje świadczą o tym, jak coś przeżywamy. Osoby, u których diagnozuje się depresję, zaczynają odczuwać emocje o podobnej skali natężenia, można powiedzieć: przytłumione, w których dominują smutek, żal, poczucie niepasowania do reszty świata, a czasami złość na siebie i otoczenie. Warto wiedzieć, że zazwyczaj gorzej czują się rano. Wieczorem, pod wpływem interakcji społecznych, ich stan może być trochę lepszy (zależy to jednak od wielu czynników).

Jednostki przemęczone lub żyjące w stresie cechuje większa dynamika i różnorodność emocji – nawet po ciężkim tygodniu pracy potrafią poczuć przypływ energii, ucieszyć się kilkoma godzinami wolnego popołudnia, naładować akumulator podczas spotkania ze znajomymi.

4)Dbanie o siebie

Pewnie każdemu z nas czasami zdarza się nadrabiać wyglądem, robić dobrą minę do złej gry, czyli wbrew gorszemu samopoczuciu dokładać starań, by wyglądać dobrze, sugerując sobie i otoczeniu lepsze samopoczucie. Dbanie o siebie staje się wtedy sposobem na poprawienie nastroju, symbolem zauważenia własnych potrzeb.

Takich działań nie podejmuje jednak człowiek, który cierpi na depresję. On czuje, że wystrojenie ciała nie przełoży się na subiektywnie lepszy wewnętrzny stan. Pacjenci skarżą się, że dbanie o fizyczność zaczyna ich przerastać. Przy mocnym nasileniu choroby mogą zaniedbywać nie tylko estetykę swojego wyglądu, ale także podstawową higienę.

5)Jakość interakcji społecznych

Większość z nas lubi kontakty z innymi, gdyż nas one pobudzają, umożliwiają nam wymianę poglądów i emocji. Szczególnie w trudnych sytuacjach życiowych często potrzebujemy się wygadać i przedstawić komuś problem. Czasami już tylko dzięki temu, że ktoś nas wysłuchał, czujemy się lepiej. Osoba pogrążona w depresji również potrzebuje obecności innych. Trudno jej jednak inicjować spotkania czy nawiązywać relacje. Ma poczucie, że nie jest ciekawym rozmówcą, że nie daje innym energii, która dla niej samej stała się towarem deficytowym. Przeważnie nie chce się narzucać, zamęczać innych swoim stanem. Źle reaguje na rady i sugestie typu: „Weź się w garść, zacznij myśleć bardziej pozytywnie", irytuje się, że otoczenie nie rozumie złożoności problemu i tego, że po prostu nie jest w stanie nagle zacząć myśleć pozytywnie. Ważne, by nie izolowała się od innych. Skuteczność pokonywania depresji wzrasta, kiedy pacjent jest otoczony wspierającymi i rozumiejącymi problem bliskimi. Autorka:Alekandra Białek- psychoterapeuta, socjolog

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na ich korzystanie.