Drukuj

Komunikacja z osobą chorą na depresję

Depresja jest chorobą, która oprócz trudnych odczuć wewnętrznych uwidacznia się również w obszarze funkcjonowania społecznego. Przekształca, a czasami deformuje relacje z innymi, frustruje, martwi i obciąża bliskie osoby z otoczenia chorego.

Nadrzędnym zagadnieniem tego artykułu jest kwestia zrozumienia trudności w komunikowaniu się z osobą chorą. Wskazówki jak działać, reagować, jak realnie pomagać, czy wyręczać lub w czym asystować znajdziesz w artykule zamieszczonym na naszej stronie: „Codzienność pomocy choremu na depresję”.

Nierzadko sytuacja, kiedy starasz się dotrzeć do osoby chorej, porozmawiać z nią, zrozumieć i udzielić jej emocjonalnego wsparcia jest okazją do zweryfikowania własnego warsztatu komunikacyjnego. W tych sytuacjach zauważasz czy: umiesz słuchać,potrafisz być z kimś spokojnie wspólnie milcząc, nie zagadujesz ciszy,w której czujesz się nieswojo, jesteś w stanie powiedzieć:„na pewno jest ci ciężko”.

Trudności w komunikowaniu się z osobą chorą na depresję dotyczą następujących obszarów:

- trudności z przekazaniem swoich spostrzeżeń, obserwacji i ich omówieniem (niepewność, jak rozmawiać z osobą, której zachowanie zaczyna odbiegać od znanej ci wcześniej normy),

- formy komunikacji pomocnej w procesie zdrowienia (werbalne wsparcie),

- wyrażania swoich odczuć związanych z chorobą bliskiej osoby.

Kiedy zauważasz, że zachowanie bliskiej Ci osoby nagle zaczyna się zmieniać zazwyczaj starasz się zrozumieć powody takiego stanu rzeczy. Wiesz przecież, że realne życiowe sytuacje często powodują zmęczenie, zniechęcenie czy ogólne gorsze samopoczucie. Czasami jednak odporność psychiczna innej osoby nagle się zmniejsza. Ilość stresów, frustracji, doświadczenie ważnej utraty wewnętrznej(np. poczucia pewności siebie lub sprawstwa) lub utraty zewnętrznej (np. pracy,związku) powoduje, że osoba popada w stan depresji, czuje się gorzej sama ze sobą,i ma poczucie, że trudno jej się z tego stanu wydobyć. Jeżeli zauważasz u kogoś obniżenie nastroju, chęć izolowania się od otoczenia, zaniechanie różnych form wcześniej praktykowanych aktywności nie bój się o tym z nim porozmawiać. Ważne, byś pytał wprost i konkretnie. Unikaj ogólnikowych pytań typu:„co się dzieje?, „co u ciebie?”, „czy wszystko w porządku?”. Rozwiń te kwestie o swoje spostrzeżenie np. „czy wszystko u ciebie w porządku,bo w tym tygodniu już trzeci raz nie odebrałeś mojego telefonu, albo odpowiadałeś jednym słowem? Traktuj poważnie swoje spostrzeżenia mówiąc „wiesz, mówisz, że wszystko ok, ale zupełnie nie czuję w tym twojego przekonania, że tak jest. Jesteś ostatnio bardzo smutny. Wyglądasz, jakbyś miał jakiś kłopot”. Być może osoba rozwieje twoje obawy odpowiadając: "rzeczywiście mam gorszy czas w pracyi pewnie jestem przemęczony, ale przyszły miesiąc powinien być już łatwiejszy”.*

Trudności pojawiają się wówczas, kiedy masz wrażenie, że zachowanie Twojego bliskiego niepokojąco się zmienia, a on nie chce się z tym skonfrontować. Jeżeli obserwujesz u niego dłuższe zmiany nastroju (np. gorszy nastrój przez cały miesiąc, w którym brakuje okresów większej witalności i lepszego samopoczucia) powinieneś mu to uświadamiać.
Być może obawiasz się, że odbierze to, jako twoje wścibstwo. Zgłoś wiec taką obawę. Powiedz: „boję się, że odbierzesz mnie, jako upartego, ale naprawdę mam wrażenie,że gorzej się czujesz. Stałeś się bardzo zamknięty i wycofany. Czy zauważasz,że trudniej się koncentrujesz na zadaniach, prawie nie rozmawiasz z zespołem, a do tego wyglądasz jakbyś nie spał od dłuższego czasu?” Ważne, byś swoje spostrzeżenia przekazywał, jako obserwacje lub refleksje. Forma wywiadu, „stu pytań do” lub pytań rozliczających typu: „czemu ty ze mną nie rozmawiasz i jesteś taki mrukliwy” raczej nie spowoduje, że twój rozmówca „otworzy się” przed tobą.

Czasami dopiero kilkukrotne próby doprowadzają do tego, że osoba podejmuje dialog. Jeśli powie o swoich dolegliwościach, problemach związanych z pogłębiającym się gorszym samopoczuciem wysłuchaj jej uważnie, nie przerywaj,pozwól, by sama powiedziała o tym jak ocenia swój stan. Unikaj domorosłego diagnozowania i porównywania – „to pewnie depresja – mój sąsiad miał takie same objawy”. Pamiętaj, że te same zdarzenia u różnych osób wywołują odmienne stany i reakcje. Nazwij uczucia i emocje osoby, a nie oceniaj zasadności ich pojawienia się –„mówisz o dużym smutku, musi ci być trudno tak się czuć”.

Nazwanie stanu emocjonalnego rozmówcy, czyli tzw. utwierdzanie uczuć jest ważną metodą komunikacyjną. Jest ona szczególnie cenna, kiedy nie wiesz, co powiedzieć i czujesz się przez to bezradny. Twoja odpowiedź może być opisem twoich emocji np.: „to bardzo trudna sytuacja- sam czuję, że nie ma tu łatwych rozwiązań”. Podstawowym celem twojego procesu komunikacji z chorą osobą powinno być jej zrozumienie i udzielenie emocjonalnego wsparcia oraz przekazanie informacji gdzie i jak może uzyskać pomoc.

Chory poczuje się o wiele lepiej, kiedy usłyszy od ciebie: „sam nie wiem, jakbym sobiew twojej sytuacji poradził” niż gdyby otrzymał wiele wskazówek. Udzielanie złotych rad typu: „otrząśnij się, weź się w garść, nie daj się”, spowoduje, że chory pomyśli: „on mnienie rozumie”, albo: „wszyscy by sobie jakoś w tej sytuacji poradzili tylko ja nie”. Część osób czuje się nieswojo, w obecności osoby, która płacze. W depresji płaczu może być bardzo dużo. Jest komunikatem o zagubieniu, słabości, niemocy.Należy pozwolić choremu na płacz, który często uwalnia pokłady napięcia i smutku.

Oczywiście, są sytuacje, kiedy powinieneś być dyrektywny. Jeśli zauważasz, że stan chorego się pogarsza, a on nie jest objęty żadną formą pomocy (psychologicznej, farmakologicznej, terapeutycznej) wtedy powinieneś jasno konfrontować go z przebiegiem jego choroby. Mówiąc: „od dwóch tygodni nie wychodzisz z domu, nie dbasz o własną higienę, prawie nie zauważasz domowników” obrazujesz mu wymiar choroby, wobec której prawdopodobnie czuje się bezradny. Chorzy często skarżą się: „nie mam siły wstać, wiem,że powinienem, ale nie daję rady, najchętniej przespałbym cały dzień” i nie widzą możliwości zmiany. Odczuwają ten stan, jako nagłą odmianę siebie i swojego dotychczasowego funkcjonowania. Ważne, by otoczenie rozumiało ich objawy, jako wymagające leczenia i poddające się zmianie. To bliskie osoby powinny być nosicielami przekonania,że wystąpienie objawów depresji u chorego ma swoje przyczyny, a chorobę tę należy leczyć. Czasami trzeba kilkakrotnie powtarzać choremu, że można mu pomóc i że leczenie jest procesem, który doprowadza do pożądanych zmian. Jeżeli zgłoszenie się do specjalisty wydaje się przerastać możliwości chorego powinieneś mu w tym towarzyszyć. Dla chorego na depresję wyjście z domu i samodzielne udanie się do przychodni wiąże się często z lękiem przed ekspozycją społeczną. Chory może nie czuć się na siłach, by rozmawiać w recepcji, czekać w kolejce lub uczestniczyć w rozmowach w poczekalni. W takim stanie potrzebuje realnego wsparcia kogoś bliskiego. Warto pamiętać, że można zamówić wizytę lekarza rodzinnego do domu, a także część lekarzy psychiatrów praktykuje odwiedzanie chorych w domach. W przypadku,kiedy lekarz rozpoznaje depresję i ordynuje leki należy uświadomić chorego, że zazwyczaj musi minąć pewien czas zanim odczuje poprawę. Informację taką zawsze przekazuje lekarz, ale pacjent w depresji może być mniej skoncentrowany i o tym zapomnieć. Przypomnienie o tym chroni pacjenta przed rozczarowaniem i rezygnacją :„biorę leki już dziesięć dnii nic się nie zmienia. Mi już nic nie pomoże”.*

Osobnym tematem, jest reagowanie na zdania chorego, które wypowiada pod twoim adresem. Chory mówiąc: „ja teraz jestem dla ciebie strasznym kłopotem, musisz mnie mieć dość” powinien uzyskać odpowiedzialną i zgodną z prawdą odpowiedz,która go wesprze. Możesz odpowiedzieć: „pewnie, że wolałem ciebie sprzed choroby i milej byłoby iść razemna mecz/zakupy/spacer niż siedzieć w domu, ale ty zrobiłbyś dla mnie to samo,/ale na tym polega przyjaźń, /ale choroba nie wybiera, /ale jak wyzdrowiejesz to ty się o mnie zatroszczysz”. Warto też spytać: „a ty jak byś się zachował,gdybym to ja zachorował?”
To, czego choremu na depresję często brakuje to również poczucie humoru,do którego ty możesz się odwołać mówiąc
: „przynajmniej raz to ja mam więcejdo powiedzenia i mogę rządzić”. Kierujemy się tu znajomością chorego i historią naszych relacji. Nie staramy się na siłę rozśmieszać chorego. Oczywiście pomaganie osobie chorej na depresję obciąża ciebie psychicznie. Masz prawo do odczuwania zniechęcenia, rozgoryczenia, a nawet złości. Omawiaj te stany z kimś bliskim, ale nie z chorym, który mając problemy ze wzmocnieniem samego siebie nie zrozumie twoich odczuć.

Sytuacja, kiedy konfrontujesz się z osobą chorą na depresję jest często sprawdzianem twojej odporności, cierpliwości, dowodem twojego oddania,miernikiem przyjaźni czy po prostu dorosłej, odpowiedzialnej postawy względem innych. Warto, byś miał świadomość, że depresja jest chorobą powszechną, a nikt z nas nie może ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że na nią nie zachoruje. Ty możesz komuś pomóc swoją umiejętnością oceny sytuacji, adekwatnego reagowania, wspierania, a czasem po prostu wysłuchania i bycia obok.

Autor: Aleksandra Białek - psychoterapeuta, socjolog

Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na ich korzystanie.